Książka, która mnie pochłonęła. Recenzja „Fałszywy pocałunek” Mary E. Pearson Książki / Recenzje
Książka, która mnie pochłonęła. Recenzja „Fałszywy pocałunek” Mary E. Pearson
Oceń ten post

Dziś mam dla Was książkę, która porwała mnie i nadal nie puściła.

Książka ta opowiada historię Lii, księżniczki a zarazem Pierwszej Córki. Owa księżniczka ucieka ze ślubnego kobierca, ucieka od przyszłego męża, którego nigdy nie poznała. Bierze los w własne ręce, ponieważ woli być szczęśliwa niż żyć w luksusie.

W ślad za nią udaje się jej niedoszły małżonek oraz wynajęty zabójca.  Obaj docierają do wioski, w której zatrzymała się Lia, w tym samym momencie.  Wchodzą do gospody, w której pracuje Lia, jednocześnie. I od tego momentu nie wiemy, który z nich jest księciem, a który z nich zabójcą. Co się tam dalej dzieje? Zapraszam do lektury tej fantastycznej powieści.

Główną bohaterkę pokochałam od początku. Bardzo mnie cieszy fakt, że nie mam tu kapryśnej księżniczki, ale silną, pewną siebie kobietę. Kobietę, która potrafi zawalczyć o siebie i swoje szczęście. Bardzo jej kibicowałam i kibicuje dalej, z niecierpliwością czekając na kolejny tom.

Kolejnym plusem tej powieści jest fakt, ze ta historia, przedstawiona na jej stronach, wciąga w swój świat. A także intryguje. Przez większą cześć książki zastanawiałam się, który z tych dwóch tajemniczych mężczyzn jest księciem, a który zabójcą.  W pewnym momencie się tego dowiadujemy, ale do tego czasu autorka sprytnie manipuluje sytuacjami, tak że bardzo trudno wpaść na odpowiedni tor.

Historia zaskakuje swoimi zwrotami akcji już od początku i zostaje tak aż do końca, które mnie wbiło w fotel.  Zakończenie pozostawia wiele pytań bez odwiedzi i jeszcze bardziej z niecierpliwością oczekuję drugiego tomu.

Piękna i zaskakująca historia, która została „przyodziana” w przecudną okładkę. Co dziwne bardziej podoba mi się wersja polska niż oryginalna.

Polecam z całego serca, a ja z niecierpliwością oczekuje na kolejny tom.

Poznajcie tą historię, ale ostrzegam możecie już nigdy z niej nie wyjść 😉

Pozdrawiam 😉

„Pewnego razu był sobie człowiek tak wspaniały jak bogowie. Ale nawet to, co wspaniałe, może drżeć ze strachu. Nawet to, co wspaniałe, może upaść.”


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *